Translate

niedziela, 23 lutego 2014

Rozdział 2 część 2 ;)

Niedziela 23 Luty 2014

Oczami Violetty :
Gdy zaczęłam się topić przemknęło mi przez  głowę że to już koniec ... Koniec akurat wtedy , gdy  zdawało mi się że go  zobaczyłam na  prawdę , a nie w śnie . Zaczęłam  płynąć całkiem  w dół  gdy nagle poczułam ręce otaczające moją talię i wciągającą mnie na powierzchnie .  Ta osoba  położyła  mnie na  kocu i przedstawiła się ...
A więc chłopak z moich snów ma na imię Leon . Od razu przedstawił  mi  grupkę jego znajomych . Byli to  Francesca , jej chłopak Marco , Maxi , Cami i Andres . Wyglądali  na miłych .

Oczami  Camili :
Ta Violetta wygląda na miłą dziewczynę . Hmm  takie mam  przeczucie że  się zaprzyjaźnimy wszyscy razem . Jeśli Leonowi się naprawdę ona  śniła to będzie coś znacznie więcej niż przyjaźń .


- A więc Violetto , nigdy cię tu nie widzieliśmy . Skąd pochodzisz ??? - Zapytał Andres .
- Ja pochodzę z Buenos Aires ale  od małego podróżowałam z Tatą . Właśnie wróciliśmy z Madrytu , podobno na stałe .
- Mmm  fajnie , a wież gdzie będziesz chodzić do szkoły ??? - Zapytał  Maxi
- Jak na razie nie . Ale będę  prosić tatę o jakąś szkołę muzyczną .
- Szkołę muzyczną ... hmm możesz  chodzić do Studia , z nami - Odpowiedział pośpiesznie Leon
- Studio ... Hmm  zastanowię się :) Ojej jak już późno powinnam już wrócić do domu tata pewnie się już martwi ...
- Odprowadzę cię - Zaoferował się Leon
- Nie chcę robić tobie kłopotu , już i tak mnie uratowałeś , zrobiłeś dla mnie dużo .
- To dla mnie żaden problem . To jak idziemy ??? - Zachęcał Leon
- Dobrze - Zgodziła się Violetta
- To do zobaczenia wszystkim , dziękuję za miłe popołudnie .
- Do zobaczenia mamy nadzieje że szybkiego :) - Pożegnali się

Oczami Leona :
Zaproponowałem Violettcie odprowadzenie , nie chciałem żeby jej się coś stało w obcym mieście . Chciałem też skorzystać z okazji i  się z nią  zaprzyjaźnić , dowiedzieć się jak najwięcej i przekonać do  nauki w Studio . Zacząłem rozmowę :

- A więc się zastanowisz nad Studiem ???
- tak spróbuję przekonać tatę bo to od niego najbardziej zależy czy będziemy razem chodzić do szkoły .
- Hmmm to oby się zgodził  bo jeśli nie to będę bardzo zawiedziony .
- Mmm bardzo zawiedziony ??? - Była zaskoczona ale  uśmiechnięta . - A dlaczego ???
- Boję się to Tobie  przyznać ale bardzo często mi się śnisz ...  - Wyznałem jej  to .
- Naprawdę ??? - Była uśmiechnięta .
- To tak jak ty mi . Myślałam że już całkiem zwariowałam gdy Ciebie zobaczyłam .




------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kolejny  rozdział . Przemyślałam sprawę i postanowiłam  robić rozdziały , nawet jeśli ktoś tego nie czyta .....