Translate

sobota, 14 grudnia 2013


Rozdział 1 


Oczami Violetty  : 
Zaczynam  nowy rozdział swojego życia .  Lecę właśnie samolotem do Buenos Aires .  Przeprowadzamy się z tatą . To nie pierwsza przeprowadzka w moim życiu  . Nigdzie nie byłam dłużej niż pół roku  . Nie mam przyjaciół  a  nie mówiąc o chłopaku ...  Ale może to się tu zmieni ??? 

Oczami  Olgi : 
Za pół godziny powinnam  być na lotnisku  . Gdzie jest  ten Ramalo ??? . Jak zwykle go nie ma .  Oj już nie mogę się doczekać aż ujrzę moją Violettę  :) 

Oczami  Violetty  : 
Samolot już ląduje  ...  Nie cierpię  lądowania  i  leceniem samolotem  .  Ale można sie przyzwyczaić  . 
Gdy wylądowaliśmy  na lotnisku czekali  Ramalo i Olga  jak ja się za nimi stęskniłam  .  Ciekawe gdzie jest ta potworna  Jade ...  Nie wiem co tata w niej widzi  . Mają się pobierać za 2 miesiące ,  a ja mam być jej druhną  . No cóż . wyściskałam  wszystkich i pojechaliśmy do domu . 

Pół godziny później
Oczami Violetty :
Przyjechaliśmy do domu  a w progach zaczęła nas witać  Jade i jej brat  Matias  .  Od razu  moje szczęście  przemieniło się w koszmar .
- Witajcie  jak ja się za wami stęskniłam - powiedziała Jade - jak udała się podróż ??? 
- Była taka sama jak wszystkie podróże  , wszystkie straszne ... - odparłam i poszłam do swojego nowego pokoju .
Był cały różowy i fioletowy . Przypadł mi do gustu  . Zaczęłam rozpakowywać . Otworzyłam  torbę i zobaczyłam swój pamiętnik . Nigdzie się bez niego nie ruszam . Otwarłam na stronie  gdzie był narysowany chłopak który śni mi się od jakiegoś roku .  Nie wiem czemu się on mi śni ...  Ale bardzo mi się  podoba .  Zawsze we śnie śpiewamy razem piosenkę . Znam ją na pamięć .  Podemos ....
- Violetta choć na kolacje . Na pewno jesteś głodna - krzyknęła Olgita
- Już idę - odkrzyknęłam i zostawiłam pamiętnik na łóżku

Oczami  Leona

Od paru miesięcy śni mi się ta dziewczyna . Śpiewamy razem podemos . Ma śliczny głos , uśmiech , oczy  , cała jest piękna ... Mam odczycie że jest gdzieś niedaleko mnie , dlatego postanowiłem zrobić jedną rzecz ...

Kwadrans później

Poszedłem do parku  spotkać się z Ludmiłą , moją dziewczyną  .  Ledwo doszedłem do ławki  gdzie pierwszy raz się całowaliśmy a ujrzałem ją z tym Tomasem  . Kręcił się  ostatnio koło niej  ale zawsze Ludmiła mi  mówiła że dla niej nic on nie znaczy . Ale teraz nie wyglądała na taką co nic dla niej nie znaczy ... Całowali się i nawet nie zauważyli że jestem  koło nich .
- Ludmiła musimy pogadać - powiedziałem  spokojnym głosem
- Leon to nie tak  ... ja nie chciałam - zaczęła się bronić Ludmiła
- Zrywam z tobą  ,  ale nie przez Tomasa  już dawno chciałem to zrobić .
- Leon  ja też chciałam zakączyć nasz związek , ale bałam sie twojej reakcji .  Ja i Tomas ... no poczuliśmy coś do siebie  .
- Teraz możecie być razem . Do zobaczenia  Tomas , pa Ludmiła
- Cześć - odpowiedzieli równocześnie 

Wieczorem sen Violetty i Leona

Jestem w parku  samotny/a  nagle  rozbrzmiewa piosenka do podemos  w oddali widzę  jego/ją  idzie do mnie i śpiewa delikatnie . Nagle  jest coraz bliżej  prawie się stykamy  piosenka się  kończy , a my z nutami  kończymy to pocałunkiem ... 
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem okropny ale to początek ..... 

1 komentarz:

  1. Ciekawie się zapowiada, wpadniesz ? wedwojemozemywiecej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń